Strona Główna Ubezwłasnowolnienie - Forum prawne
Ubezwłasnowolnienie całkowite, ubezwłasnowolnienie częściowe, opieka, kuratela. Forum prawne. Znajdziesz tu porady prawne na temat ubezwłasnowolnienia.

RegulaminRegulamin  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Prośba
Autor Wiadomość
coffe 

Dołączyła: 09 Lut 2012
Posty: 1
Skąd: Polska
Wysłany: 9 Luty 2012, 13:23   Prośba

Witam,

na samym początku może przybliżę swoją historię. W wieku tak 6 lat zachorował mój tato(czyli aktualnie 15 lat temu) Nagle dostał szału, awanturował się, chodził każdemu groził, bywał bardzo agresywny, wszystko wyrzucał z okna. Po paru dniach został wyniesiony w kaftanie i skierowany na oddział psychiatryczny na leczenie. Stwierdzono u niego schizofrenię(między innymi), I tak jest do tej pory. Wygląda to tak. Nagle choroba zaczyna o sobie dawać znać, on jest zabierany przez policję z ulicy albo z domu, w szpitalu spędza ok 4 miesięcy. Następnie wraca, nie leczy się i jest znów to samo. Nie dają nic prośby o leczenie, o to, żeby brał leki. Choroba różnie rozwijała, w 1 roku był spokojny, natomiast w kolejnym wyrzucał mojego brata przez okno i gdyby nie sąsiadka nie wiadomo jakby to się skończyło, innym razem we mnie rzucał nożem, oczywiście zostawianie lejącej się wody, gazu, nie zamknięte drzwi, i setek innych rzeczy jak to bywa u schizofreników. Tak naprawdę zawsze żyło się z obawą , czy znów choroba nie da o sobie znać(no i tak jest teraz ponownie) Ja już nie mieszkam w domu rodzinnym, mój brat praktycznie też. Z moją mamą już od ponad 10 lat nie są razem. Zawsze jakoś dawał sobie radę, wracał ze szpitala dorabiał sobie u sąsiadów, moja mama mu pomagała.

Ale ja coraz bardziej zastanawiam się jak to będzie dalej. Ja nie jestem w stanie wrócić do mojego domu rodzinnego ze względu, że jest to małe miasto, gdzie nie ma pracy, żadnej szkoły i mogłoby być tylko gorzej. Z moim bratem jest to samo.

W niedzielę choroba znów dała o sobie znać. Szaleje po mieście, czasem wróci do domu i zacznie się awanturować i zachowywać agresywnie w stosunku do brata i mamy(siedzą tam po pracy i pilnują wszystkiego na wszelki wypadek) Próba zabrania go do szpitala kończy się jego ucieczką. Boję się zarówno o nich jak i Niego, bo sypia na dworze(np dziś rano do mnie dzwonił koło 4, między innymi spacerował sobie w te mrozy całą noc)

Szpital wielokrotnie proponował Nam jego ubezwłasnowolnienie. Moja mama bała się to zrobić, gdyż wielokrotnie groził, że jak to zrobi to ją zabije. A ucieczki ze szpitali to on miał. Teraz ja jestem już dorosła i wiem, że ja mogę o to wystąpić. Tato dobiega już 50, starzeje się, on sobie sam rady nie da.

Historia jego pobytów w szpitalu liczy naprawdę mnóstwo stron. Z każdego szpitala wracał z kilkustronowymi papierami gdzie było opisane to jak zachowywał się w bardzo długich zdaniach. Wiem, że na 90% te ubezwłasnowolnienie by nastąpiło. Ale nie wiem jak to by wyglądało. Nie chcę, żeby siedział zamknięty w 4 ścianach odurzony psychotropami, tylko, żeby czymś się zajął, miał należytą opiekę, nie był popychadłem. Nie wiem jakie by ubezwłasnowolnienie go dotyczyło i czy jego pobyt opłaca Państwo czy np. ja jako rodzina musiałabym o to zadbać(tato ma rentę 1 grupę) I czy np. jest możliwość wybrania sobie miejsca, gdzie np ja w miarę miałabym blisko aby raz na jakiś czas wsiąść w autobus i go odwiedzić. Byłabym wdzięczna za pomoc, ja nawet nie wiem do kogo mogę się udać o pomoc, aby zaczerpnąć informacji. Ja powoli staję się kłębkiem nerwów, od 4 dni jak wiem, że choroba znów zaatakowała nie jem nic praktycznie, nie mogę się niczym skupić, boję się o Niego i o najbliższych. Jeżeli ma tak wyglądać moje życie, i ja się będę męczyć i inni, a w końcu być może dojdzie do tragedii to sobie tego nie wybaczę.

Będę bardzo wdzięczna za pomoc co ja dalej mogę zrobić.
 
 
jowita30 
polo-cokta

Dołączyła: 10 Sie 2011
Posty: 4
Skąd: warszawa
Wysłany: 5 Marzec 2012, 21:14   

Witam,

Nie wiem czy Ci pomogę, ale może choć trochę. Moja mama jest ubezwłasnowolniona częsciowo. Ja jestem jej kuratorem. Niestety dokument nie rozwiązał moich problemów z leczeniem mamy. Jako schizofreniczka rózne rzeczy robi, ja z nia mieszkam i przeżywam horror wraz z moim mężem i synkiem. Ale zacznij od wizyty u lekarza taty (oczywiście psychiatry), opowiedz sytuację i powinien on wezwać on pacjenta na wizytę. Jeżeli pacjent sam się nie zgłosi, to lekarz powinien przyjechać do domu, zbadać pacjenta i zabrać do szpitala. Jak tata będzie w szpitalu złóż wniosek do sądu o ubezwłasnowolnienie. Sprawy nie są proste i ciągną się długo. Decyzję o wielkości ubezwłasnowolnienia (całkowite lub częściowe) podejmuje sąd. Więc możesz we wniosku wpisać calkowite. Mając taki dokument jako kurator możesz starać sie o umieszczenie taty w jakimś ośrodku. To również nie jest proste, ale próbowac trzeba. Jeżeli w czymś jeszcze uda mi się pomóc pisz :)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Statystyki wizyt z innych stron
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Support forum by phpBB3 Assistant
poradnictwo reklama